Jaro Zespół - Ballada o płocku
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (12)
Śpij żoneczko kochana
śpij z sąsiadem do rana
bo ja musze juz wracać do płocka
tam dziewczynki czekają i wódeczkę stawiają
i powiada jak świetnie się składa
Pozdro
Interesy załatwiać do płocka .
A żoneczka wkurzona , jak nie wróci to skona ,
I powiada , jak świetnie się składa .
Mąż po Płocku grasuje , ładne panny całuje ,
Z dziewczynkami się świetnie zabawia .
A żoneczka wkurzona , jak nie wróci to skona ,
I powiada , jak świetnie się składa .
A żoneczka w mieszkanku , śpi spokojnie w ubranku ,
Wtem się sąsiad do okna zakrada .
Choć nie skradaj się Franiu , sama jestem w mieszkaniu ,
I powiada , jak świetnie się składa .
Była ciemna już nocka , no i mąż wraca z Płocka ,
I zastaje w swym łóżku sąsiada .
Wziął scyzoryk rozłożył , i z powrotem go złożył ,
I powiada , jak świetnie się składa .
Śpij żoneczko kochana , śpij z sąsiadem do rana ,
Bo ja muszę powracać do Płocka .
Tam dziewczyny czekają , i wódeczkę stawiają ,
I powiada , jak świetnie się składa